Polska Parafia Rzymsko-Katolicka w Leeds
pw. Matki Boskiej Częstochowskiej i Św. Stanisława Kostki

           A ty siej. A nuż coś wyrośnie.      A ty - to, co wyrośnie - zbieraj.

           A ty czcij - co żyje radośnie,      A ty szanuj to, co umiera. (J. Kaczmarski)

Pojawiłam się w naszej Parafii wiele, wiele lat temu, zupełnie znikąd i zupełnie obca. Wtedy to przygarnęła mnie pod swoje skrzydła kobieta zupełnie niezwykła - pani Irena Porecka. Nie ona jedna podała mi pomocną dłoń,  to fakt, ale ona to w ciągu następnych lat, wytrwale uczyła tego, co stało się podstawą mojej działalności na niwie społecznej - uczyła determinacji i wytrwałości w pracy na rzecz Wspólnoty. Praca społeczna, jako taka, była mi przedtem obca, co więcej jako przybyszce z Polski, rocznik 1969, pamietającej bardzo dobrze stary system, kojarzyła się źle. Znałam wprawdzie ze studiów pojęcie Małej Ojczyzny, ale był to dla mnie  abstrakt. Tutaj w Leeds namacalnie doświadczyłam istnienie tego cudu. Każdy człowiek powinien znaleźć w życiu jakąś pasję, która pozwoli mu realizować się, która pozwoli mu poczuć wiatr w skrzydłach. Dla wielu z nas tym czymś może być praca społeczna, wolontaryjna, charytatywna. Różnie można nazwać to, co robimy, ale cel będzie jeden i ten sam - umacnianie Polskiej Społeczności, przechowywanie tradycji i wiary. W pracy wolontaryjnej najpiękniejsza jest jej dobrowolność, świadomość celowości i paradoksalnie jej niezarobkowy charakter. To wspieranie własnym wysiłkiem wybranej przez siebie społecznie i ideologicznie pozytywnej inicjatywy jest tym, co socjobiologowie porównują z solidnym zastrzykiem oksytocyny. Choć ludzie pracujący społecznie za swą pracę nie otrzymują wynagrodzenia materialnego, nawet, jak jest to w przypadku naszej Parafii, zwrotu kosztów poniesionych w celu wykonywania tej pracy, każdy, kto choć raz był wolontariuszem dobrze wie, jak wiele gratyfikacji niematerialnych wolontariat ze sobą przynosi - by wymienić satysfakcję, radość, poczucie bycia potrzebnym, jako przykład. Znów kłania się socjobiologia.

 

Pięknie o tej pracy mówił św. Jan Paweł II, w którego nauczaniu nie brakowało tematów nawiązujących do idei czynnej miłości caritas, zachęcających do apostolstwa miłości, świadczonej na rzecz Wspólnoty. Człowiek jest stworzony do bycia użytecznym. Człowiek realizuje się przez pracę i służbę innym. Każdy z nas może służyć drugim, na odmienny sposób. A jako że z natury swej jesteśmy istotami społecznymi, powinniśmy w życie społeczne włączać się, do czego szczerze pragnę Państwa w tym nowym roku kalendarzowym, zachęcić. Społeczność nasza zgromadzona wokół Kościoła potrzebuje otwartych umysłów, silnych rąk, zapału i miłości. Każdy z nas ma jakiś talent, jakiś dar. Nie wykorzystanie go jest czystym marnotrawstwem…

Zakończył się kolejny rok w naszej Parafii. Działalność Ośrodka i Kościoła oparta jest  właśnie na idei wolontariatu. Dlatego chciałabym serdecznie podziękować tym wszystkim, którzy w roku ubiegłym czynnie włączali się w pracę nad umacnianiem tej naszej małej Ojczyzny. Dziękuję przede wszystkim Komitetowi, na czele którego stoi Rada, której mam ogromny zaszczyt przewodniczyć. Na czele Rady stoi oczywiście Ksiądz Proboszcz. Pozostali członkowie Rady to: Zygmunt Green (skarbnik), Daniel Babynko (sekretarz), Wojciech Dybikowski (refernt Gift Aid), Joasia Calder, Lidia Gulmantowicz, Wanda Kaczmarska, Katarzyna Sławska, Renata Wroniecka, Jurek Lesiak, Edek Sławski i Jarek Zarzyński. Komitet to także następujące sekcje:

Kopertkowa (Państwo którzy wspólnie liczą pieniądze złożone w ofierze): Joanna Aftowicz, Janina Grochocińska, Wanda Kaczmarska, Alfreda Kużmicka, Barbara Malach, Ewelina Nykiel, Henryka Pasternak, Alicja Piesiewicz, Krystyna Pol, Halina Rożkowiec, Józefa Sawicka i Krzysztof Wroniecki.

Kościelna (Panie, które dbają o bieliznę ołtarzową, alby, obrusy itd): Janina Epstein i Alina Sztyrbicka, zakrystianin - Edward Janik.

Kwiatowa (Panie odpowiedzialne za zakup kwiatów i dekorację florystyczną w Kościele i kwiaty wokół kościoła): Danuta Biedka, Jadwiga Hernik, Barbara Malach i Krystyna Pol. Charytatywna (jej członkowie zajmują się zbiórką pieniędzy na chorych i potrzebujących w naszej Parafii oraz dwa razy w roku przygotowaniem i dystrybucją paczek dla nich): Danuta i Ryszard Biedka, Elżbieta Brzezińska, Teresa Cieszewska, Susan Hepworth, Wanda Kaczmarska, Janusz Pióro, Mirek Stanisławski i Lusia Szymańska.

Poza Komitetem w pomoc w tworzeniu naszej Wspólnoty zaangażowane są rodziny członków Rady i Komitetu oraz nasi przyjaciele, czyli: Gosia Lesiak z córkami Lidia i Natalią, Dorotka i Karolinka Sławskie, Ewa i Ben Pickersgill, Zuzanna Sawicka z córkami Adą i Elą, Justyna Zalewska i Mike Lowels, Ewelina i Szymon Kozik, Maciek Bildziuk, Leszek Dębski, Wojtek Ciula, Anita i Arek Skwierawscy z dziećmi, Kordian Kochowicz, Tomek Sudomir, Matt Ions, Krzysztof Mróz oraz najmłodsi członkowie naszej wspólnoty - uczennice klasy GCSE - Agata Wroniecka (i jej młodszy brat Paweł), Oliwia Sudol, Marzena Stefaniszyn, Marzena Solczak i Karolina Madaj .

Ogromnym Wsparciem moralnym i duchowym są Organizacje Kombatanckie – Związek Weteranów i RBL. Przewodniczącym pierwszej jest Prezes Stanisław Guscin nasz duchowy opiekun.

Ogromnej pomocy w roku ubiegłym doświadczyłam od Stowarzyszenia Patriae Fidelis, jego członków i ich rodzin - a więc od Renaty i Pawła Bednarskich, Piotra Cieraszewskiego, Romana Kumina, Arka Laska, Magdy i Jarka Skorków, Marcina Stanisławskiego (Prezesa PF) oraz Kingi i Jarka Zarzyńskich.

Ogromne zasługi na polu pracy społecznej ma Koło Żywego Różańca z niesamowitą Irenką Kawalec, jako Prezeską. Nie wolno zapomnieć o Polskiej Szkole z równie niesamowitą Tereska Hough jej Kierowniczką oraz zespole pedagogicznym; o  Harcerzach, którym przewodzą Zuzanna Sawicka i Daniel Babynko, o naszym Teatrze Fredreum znów z Danielem Babynko na czele.

A czy wolno zapomnieć o Zygmuncie Green(ie), Sebastianie Brzyszczyku, Scholi Pierwszego Dnia Tygodnia z Marcinem Zajączkiem na czele, scholii Ostatniego Dnia tygodnia Agaty Kuli, Kasi Sławskiej i Wojtka Ciuli, Ryszardzie Biedka, Grzegorzu i o Edwardzie Janiku? Oni wszyscy tworzą oprawę muzyczna Mszy.

Jak Państwo widzą jest nas wielu i zapewne kogoś pominęłam.  Przepraszam. Jest nas wielu, ale wciąż zbyt mało…

Panią Irenę Porecką będziemy żegnać w piątek o godz. 11.00. 23 grudnia zasnęła w Panu. Była wspaniałym człowiekiem. Mam wobec niej ogromny dług wdzięczności za to, że pokazała mi, jak wyrażać miłość wobec świata poprzez bycie użyteczną, poprzez pracę dla dobra Wspólnoty, służbę jej, za to,  że pokazała mi, czym jest Caritas. Dziękuję Pani  Ireno. Magdalena Ions